Całować się, czy nie? Czyli co wiesz o całowaniu i węzłach chłonnych?

Węzły chłonne to ważna część układu odpornościowego. Ich powiększenie może wywołać niepokój. Sprawdź, kiedy wykonać USG węzłów chłonnych.

Rozmowa ze specjalistą medycyny rodzinnej oraz USG, lek. Damianem Brzostowiczem

całująca się para
Pocałunki są zdrowe, chronią nas m.in. przed depresją.

Panie doktorze, całować się, czy nie?

lek. Damian Brzostowicz: Jasne, że tak! Pocałunki są zdrowe, chronią nas przed depresją, stwarzają poczucie bliskości i dlatego można powiedzieć, że przedłużają życie. Przy pocałunkach uwalnia się serotonina i endorfiny, czyli „hormony szczęścia” – niezbędne do dobrego samopoczucia.

No tak, ale podczas całowania można „złapać” wiele rzeczy, począwszy od zwykłego przeziębienia, a skończywszy na takich chorobach jak groźnie brzmiąca mononukleoza zakaźna.

DB: Owszem, można, ale ryzyko złapania wirusa Epsteina-Barra (EBV), wywołującego mononukleozę zakaźną, nie powinno powstrzymywać nas od pocałunków. U większości młodych ludzi choroba ta ma charakter łagodny i przechodzimy ją tylko raz w życiu. Tak naprawdę, podczas całowania, można przenieść wiele innych patogenów. Dlatego nie powinniśmy pytać „czy całować się, czy nie”, ale raczej, "kiedy i z kim"?

To kiedy można się całować, a kiedy nie?

DB: Wiadomo, że jeżeli nasz partner ma ostrą infekcję to lepiej pocałować go czule w np. w policzek niż w usta. Chociaż i bez tego możemy się zakazić. Często wystarczy, że nasza druga połowa kichnie na nas, nie zasłaniając nosa i ust. Wszyscy wiemy, na czym polega przenoszenie chorób drogą kropelkową.

Wróćmy zatem do mononukleozy. Na czym polega ta choroba? Jakie są objawy?

DB: Mononukleoza może dawać bardzo różne objawy – od typowego obrazu anginy ze zmianami na migdałkach, bólem gardła i wysoką gorączką, po przebieg bezobjawowy. Bardzo często w czasie mononukleozy znacznie powiększają się węzły chłonne i dochodzi do osłabienia organizmu.

A co jeszcze może wywołać powiększenie węzłów chłonnych?

DB: Powiększenie węzłów chłonnych to tak zwany objaw nieswoisty – podobnie jak gorączka, która mówi nam „że coś się dzieje w organizmie”, ale bez innych objawów nie wiemy co – tak samo powiększenie węzłów chłonnych oznacza, że coś jest nie w porządku w naszym ciele. Powiększenie węzłów chłonnych może wywoływać bardzo dużo chorób, zaczynając od zwykłych infekcji, przez choroby reumatyczne, a skończywszy na chłoniakach i białaczkach oraz przerzutach nowotworowych do węzłów chłonnych.

Jest takie badanie jak USG węzłów chłonnych, kiedy powinniśmy je wykonać?

DB: Jeśli węzły chłonne powiększą się i występują przy tym inne objawy np. zakażenia, anginy, bólu zęba – to leczymy chorobę podstawową. Jeżeli pomimo typowego leczenia bądź wyleczenia choroby podstawowej, węzły nie wracają do wcześniejszych rozmiarów, to wymaga to poszerzenia diagnostyki – najczęściej zlecamy wtedy podstawowe badania krwi oraz USG węzłów chłonnych.

Jeśli węzły chłonne powiększą się „samoistnie” i nie ma innych objawów, to powinniśmy nabrać podejrzeń. Przyjmuje się, że jeśli węzły pozostają powiększone przez 2-3 tygodnie bez innych objawów, zwłaszcza infekcji to należy im się „przyjrzeć”, czyli też wykonać podstawowe badania z krwi oraz USG.

O czym jeszcze warto wiedzieć?

DB: Należy zwrócić uwagę, że badanie palpacyjne, czyli badanie „palcami” węzłów chłonnych mówi bardzo niewiele o istocie naszych dolegliwości. Możemy tylko wyczuć, że węzły są: duże, ruchome, bolesne lub niebolesne i w zasadzie tyle.

Badanie USG pokazuje nam znacznie więcej – przede wszystkim widzimy strukturę węzła, jego unaczynienie, sąsiadujące z nim inne węzły chłonne, tak zwane pakiety węzłów chłonnych, widzimy mikrozwapnienia oraz ewentualne przerzuty nowotworów  w węzłach. Zmierzam do tego, że dzięki badaniu USG jesteśmy w stanie odróżnić węzły chłonne „niepodejrzane” od „podejrzanych”, czyli patologicznych węzłów chłonnych. Pacjent może mieć bardzo duże „niepodejrzane” węzły chłonne np. po infekcji, ale równocześnie może być tak, że zaczyna rozwijać się chłoniak, a węzły nie powiększyły się jeszcze w wyczuwalny sposób, a na USG już są „podejrzane”.

Pamiętajmy o jednym – węzły chłonne są częścią naszego organizmu, mieści się w nich układ odpornościowy. Jeśli się powiększają, to zwykle nie jest to powód do niepokoju, tylko najczęściej kwestia wyleczenia infekcji. Natomiast jeśli to powiększenie się przedłuża, węzły chłonne są powiększone asymetrycznie, po jednej stronie ciała lub wychodzą nieprawidłowości w badaniach z krwi, bądź podejrzewamy u siebie nowotwór – nie bagatelizujmy tego stanu – wykonajmy USG węzłów chłonnych lub udajmy się na konsultacje do swojego lekarza prowadzącego, który zasugeruje odpowiednie badania.

Dziękuję za rozmowę.

DB: Dziękuję i zapraszam na kontrolne badania USG, które pomagają odpowiednio wcześnie wykryć nieprawidłowości w naszym organizmie.

Rozmawiała: Eunika Bogucka

Artykuły powiązane: