Dieta ketogeniczna – rozmowa z dietetykiem Maciejem Wielgoszem

Dieta ketogeniczna — lekarze i dietetycy ostrzegają

Statystyki wskazują, że w 2018 roku „dieta ketogeniczna” była najczęściej wyszukiwaną frazą w wyszukiwarce Google. Zwolennicy przekonują, że dieta ta nie tylko pomaga zgubić zbędne kilogramy, ale ma również pomagać na padaczkę, autyzm, chorobę Alzheimera i Parkinsona. Jednak okazuje się, że pod względem intensywności oraz szoku, który może stanowić dla organizmu, może być równie niebezpieczna jak dieta doktora Dunkana.

Czy jest to kolejna „dieta-cud”, czy niebezpieczna dla zdrowia pułapka? O opinię pytamy dietetyka NZOZ Revita, pana Macieja Wielgosza.

dieta keto

Czym jest dieta ketogeniczna?

mgr Maciej Wielgosz: Jest to dieta, która polega na ostrej redukcji przyjmowanych węglowodanów i zwiększonej podaży tłuszczy oraz białek. Jej działanie opiera się o wywołanie stanu nazywanego „ketozą”, który polega na przestawieniu się organizmu na korzystanie z alternatywnych źródeł energii, czyli ketonów. O ile większość komórek nie ma problemu z wykorzystaniem np. tłuszczu do produkcji energii, tak komórki nerwowe mogą korzystać jedynie z glukozy, dlatego przy jej niedoborze, konieczna jest produkcja ketonów, które mogą ją zastępować. Mimo że ketony są produkowane z tłuszczu, w normalnych warunkach ich produkcja jest ograniczona, ponieważ glukozy dla mózgu wystarcza, a inne narządy potrafią wykorzystać tłuszcz bez ich pomocy.

Jakie produkty są niedozwolone w diecie ketogenicznej?

MW: Niemal wszystko, co jest źródłem węglowodanów. Mowa tu przede wszystkim o produktach zbożowych, ziemniakach i pozostałych bulwach, warzywach korzeniowych, większości owoców (z wyjątkiem ograniczonej ilości owoców jagodowych) i wszystkich produktów zawierających cukier. Kontrolować należy również spożycie białka, ponieważ jego nadmiar przekształcany jest w glukozę.

Jakie produkty są zalecane w diecie ketogenicznej?

MW: Produkty bogate w tłuszcz, czyli tłuste mięsa, ryby, orzechy, nasiona, tłusty nabiał (szczególnie śmietana, sery), smalec, oleje czy awokado. Nie wolno jednak zapominać o niskowęglowodanowych warzywach, takich jak pomidory, ogórki, rzodkiewki, sałata, cukinia, kiszonki itd. Zaleca się również suplementację sodem (czyli po prostu dosalanie), wapniem i potasem, ponieważ w stanie ketozy zachodzi wzmożona utrata elektrolitów.

Jakie dolegliwości mogą pojawić się przy stosowaniu tej diety? 

MW: Osoby przechodzące na taką dietę często zgłaszają takie dolegliwości jak: nudności, wymioty, zaparcia lub biegunka, wzdęcia, bóle brzucha, bóle głowy, osłabienie, czy zmęczenie. Symptomy te zwykle ustępują po upływie tygodnia, gdy organizm przyzwyczai się do niedoboru węglowodanów.

Ponadto należy pamiętać, że dieta oparta na produktach odzwierzęcych pozbawia nas błonnika, który stanowi rezerwuar pożywienia dla dobrych bakterii w naszych jelitach. W wyniku jego niedoboru, mamy nie tylko problem z trawieniem i zaparciami, ale również niedoborem witamin, minerałów, antyoksydantów, które w większości pochodzą z owoców oraz warzyw. Czyli możemy popaść w stan poważnego niedoboru składników odżywczych. To z kolei na dłuższą metę może przyczynić i się do rozwoju wielu groźnych chorób np. osteoporozy, nowotworów, chorób układu sercowo-naczyniowego, czy nawet depresji. 

Przy jakich dolegliwościach musimy wykluczyć dietę ketogeniczną?

MW: Z pewnością w cukrzycy, Polskie Towarzystwo Diabetologiczne nie zaleca stosowania diet ketogenicznych długoterminowo. Jako argument wskazano m.in., że podaż tłuszczów powinna mieścić się w przedziale 25-40 procent.

Chociaż u osób z cukrzycą typu II, które stosują taką dietę, mogą poprawić się wyniki badań, dlatego, że jest to dieta bardzo restrykcyjna, ograniczająca spożycie węglowodanów, czasami sprowadzająca się do przyjmowania jedynie 650 kcal/dzień. Ograniczając spożycie węglowodanów, nie wywołujemy wzrostu poziomu cukru we krwi, ale problem, czyli zaburzenie metaboliczne – jakim jest cukrzyca — wciąż pozostaje. 

To trochę tak jakby pozbawić pirata drogowego prawa jazdy. Taka osoba, mimo że nie jeździ po ulicach, to wciąż pozostaje złym kierowcą. Czyli leczenie cukrzycy powinno polegać nie na całkowitym pozbawieniu organizmu węglowodanów, ale na tym, aby organizm mógł przyjmować węglowodany i potrafił je w bezpieczny sposób trawić. Dieta ketogeniczna w żaden sposób nie pomaga w tym procesie. A artykuły promujące dietę keto wśród osób chorób na cukrzycę mogą wyrządzić im wiele szkody.

Podobnie jest u osób, które cierpią na dolegliwości wątroby, nerek i trzustki. Osłabione narządy nie radzą sobie z większym obciążeniem spowodowanym metabolizmem ciał ketonowych. Czyli stosując taką dietę, możemy zaostrzyć występujące u nas dolegliwości. 

Dla osób, u których w rodzinie występują choroby nowotworowe, taka dieta też może być groźna. Pozbawiając organizm antyoksydantów, witamin i minerałów możemy wywołać u siebie stany zapalne, prowadzące do chorób nowotworowych. Proces ten oczywiście jest bardzo skomplikowany i nie pojawia się z dnia na dzień. 

Czy są jakieś wskazania medyczne do stosowania diety ketogenicznej?

MW: Istnieją badania, które pokazują jej efekty np. w leczeniu padaczki lekoopornej. Jednak te efekty związane są również z faktem, że opiekunowie w sposób restrykcyjny muszą stosować się do zaleceń lekarza oraz dietetyka. 

Wszystkie składniki diety są bardzo uważnie dobierane, organizmowi nie dostarcza się np. wysokoprzetworzonej żywności, pełnej konserwantów, co samo w sobie stanowi ulgę dla organizmu i wspiera proces leczenia choroby. Dieta ta zalecana jest jednak wyłącznie w bardzo ciężkich przypadkach epilepsji i nie jest to powszechna rekomendacja. 

Są także doniesienia, że w przypadkach niektórych guzów ośrodkowego układu nerwowego, taka dieta może wspierać terapię onkologiczną. Jednak wymagany jest tu ścisły nadzór personelu medycznego oraz stałe monitorowanie efektów, czyli w takich przypadkach nie można wdrażać tej diety na własną rękę.

A poza rzadkimi wskazaniami medycznymi, czy dieta ketogeniczna ma jakieś zalety?

MW: Gdy ograniczymy kalorie, redukcja masy ciała zachodzi dość szybko, ze względu na dużą sytość takiej diety, mimo niewielkiej objętości. Dużo ograniczeń i niechęć do „wypadnięcia” z ketozy, zmniejsza chęć podjadania, przez co łatwiej jest utrzymać dietę. Jak w każdej diecie eliminacyjnej, gdy odrzucimy pewne produkty i liczymy kalorie, efekt utraty masy ciała będzie zachodzić. 

Czy warto podejmować takie ryzyko? 

MW: Oprócz możliwych konsekwencji zdrowotnych, dieta ketogeniczna nie uczy zdrowego odżywiania, przez co po zakończeniu jej, bardzo łatwo wrócić do swoich starych nawyków, co szybko skończy się efektem jojo. 

Podsumowując, niezwykłe efekty wynikające z diety ketogenicznej, o których czyta się w mediach społecznościowych, w dużej mierze związane są z jej surowością, czyli np. ograniczeniu spożycia wysokoprzetworzonych węglowodanów, jak np. białe pieczywo, czy redukcji spożycia cukru rafinowanego. I to jest ogromna zaleta tej diety. Jednak ten sam proces można wdrożyć nie opierając swojej diety o produkty zwierzęce i tłuszcze. 

Dieta z przewagą owoców, warzyw, nasion, pestek, orzechów też prowadzi do utraty wagi, a także chroni przed chorobami nowotworowymi, nadciśnieniem, miażdżycą, Alzheimerem i innymi chronicznymi dolegliwościami. 

Dziękuję za rozmowę.

MW: Dziękuję i jeśli mają Państwo wątpliwość czy wybrana dieta jest dla Państwa odpowiednia, zachęcam do konsultacji z dietetykiem, który dzięki wiedzy i doświadczeniu, pomoże Państwu w osiągnięciu odpowiedniej wagi i poprawie zdrowia. O tym jak wygląda wizyta u dietetyka, możesz przeczytać tu.

Eunika Bogucka
Photo by: Jenna Hamra from Pexels

Artykuły powiązane:

 

Nasz blog "Promocja Zdrowia" ma charakter edukacyjno-informacyjny, ale nie stanowi i nie zastępuje porady lekarskiej. Dokładamy wszelkich starań, aby prezentowane artykuły były poprawne merytorycznie i aktualne, jednak wszelkie decyzje związane z przebiegiem leczenia należą do lekarza oraz pacjenta i powinny być podejmowane po konsultacji ze specjalistą. Zachęcamy do kontaktu z naszymi lekarzami. Nie ponosimy odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.