Post – co radzi specjalista?

Dziś druga część rozmowy z Maciejem Wielgoszem, specjalistą dietetykiem, autorem bloga Sport od Kuchni. Dieta wegetariańska, odchudzanie się, poszczenie i oczyszczanie organizmu. A także garść sposobów na „niejadki”!

maciej wielgosz zdjecie

Eunika Bogucka: W poprzedniej rozmowie zastanawialiśmy się co by było gdyby nikt się nie odchudzał i wszyscy jedli to co chcą. Wiemy, już że skutki takiego postępowania byłyby opłakane. Teraz porozmawiajmy o tym co się dzieje gdy w znaczący sposób ograniczamy jedzenie.

Co dają nam modne ostatnio głodówki, oczyszczanie organizmu czy długotrwałe poszczenie?

Maciej Wielgosz: Nie ma przekonujących naukowych dowodów, że długotrwałe posty czy głodówki przynoszą korzyści w procesie odchudzania czy leczenia żywieniowego schorzeń. Gdy nie dostarczamy kalorii w pierwszej kolejności, organizm wykorzystuje najłatwiejsze do spalenia pokłady energii, czyli zawarty w mięśniach i wątrobie cukier zwany glikogenem. Bardzo dobrze wiąże on wodę, która jest w czasie takiego postu wydalana, dlatego może nastąpić krótkotrwała utrata masy ciała, która szybko wraca po uzupełnieniu glikogenu. Gdy przedłużamy post powyżej jednego dnia, kolejnym etapem jest spalanie mięśni, a dopiero później dochodzi tkanka tłuszczowa. Niestety takie długie poszczenie nie jest pożądane, ponieważ w ten sposób obniżamy metabolizm i w efekcie trudniej może nam być zdrowo schudnąć. Dodatkowo możemy mieć obniżone samopoczucie i czuć osłabienie organizmu, co utrudnia codzienne funkcjonowanie.

Stosowanie długotrwałych głodówek, żeby "oczyścić" organizm również nie ma sensu, ponieważ po prostu nie ma takiej potrzeby. Jeśli posiadamy sprawną wątrobę i jelita, proces usuwania toksyn zachodzi zawsze i nie potrzeba go wspomagać głodówkami czy oczyszczającymi dietami.

Zatem długotrwałe posty bądź głodówki są bardzo ryzykowne dla naszego organizm. A co z okazjonalnym, jednodniowym postem, często wyrastającym z naszej tradycji i kultury?

Jeśli nie głodzimy się, a jedynie ograniczamy ilość jedzenia lub unikamy pewnych produktów, to nie ma w tym nic złego, a wręcz może to przynieść pewne korzyści. Najlepszym przykładem jest nie spożywanie mięsa w piątki. Obserwacje zwyczajów żywieniowych Polaków pokazują, że dzięki temu jednemu dniowi, w jadłospisie mieszkańców naszego kraju pojawia się ryba - bogate źródło kwasów omega-3. Dzięki takim postom jakościowym, jak ten piątkowy, pojawia się większa szansa na wprowadzenie rzadko spożywanych, a zdrowych produktów takich jak na przykład nasiona roślin strączkowych. Ponadto, takie postępowanie jest zgodne z wytycznymi WHO w sprawie ograniczenia spożycia czerwonego mięsa, które uznano za jeden z czynników powstawania raka jelita grubego. Jednak jeśli chcemy z różnych powodów wyeliminować jakąś grupę produktów z naszej diety, warto to skonsultować z dietetykiem, aby zapobiec ewentualnym niedoborom.

Czy dieta wegetariańska lub wegańska jest dobra dla dzieci i nastolatków?

To zależy. Dieta wegetariańska jest uznawana przez naukowców za odpowiednią dla osób w każdej grupie wiekowej, także u dzieci i nastolatków. Wyeliminowane mięso i ryby łatwo jest zastąpić innymi produktami, dlatego przy odrobinie wiedzy nie powinno być problemów z jej stosowaniem. Dieta wegańska również może sprawdzić się u tak młodych ludzi, jednak do jej stosowania należy podejść z większą rozwagą, wiedzą i przemyśleć czy damy rady sprostać pewnym wymaganiom. Wyeliminowanie wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego wymaga zbilansowania diety pod względem żelaza, wapnia, białka i witamin, a w szczególności witaminy B12, którą obowiązkowo należy suplementować. Tutaj konieczna jest już konsultacja z dietetykiem. Wszystkie wymienione składniki (oprócz wspomnianej wcześniej witaminy B12) znajdują się w produktach roślinnych, jednak trzeba znać ich źródło i wprowadzać do diety dostatecznie często, aby nie wywołać niedoborów.

Jednak warto starać się odróżnić chęć stosowania takiej diety z przyczyn etycznych czy zdrowotnych, od metody odchudzania lub kontrolowania masy ciała. Niestety część osób z zaburzeniami odżywiania może uciekać w diety alternatywne, widząc w nich sposób na uleganie swojej chorobie pod pretekstem zdrowego odżywiania. Jeśli rodzic chce stosować taką dietę u swojego dziecka (lub sama pociecha czuje taką potrzebę), warto zasięgnąć rady dietetyka, który rozwieje wszelkie wątpliwości.

A co robić z niejadkiem? Zna pan jakiś „magiczny” sposób na zwiększenie masy ciała u dziecka?

Dobrze sprawdzi się przygotowywanie ulubionych, lecz niezdrowych przekąsek dziecka w bardziej „fit” formie. Jeśli niejadek lubi frytki, warto zrobić je samemu w domu i upiec w piekarniku, dodatkowo wykorzystując inne warzywa pokrojone w słupki, np. buraki, marchew czy bataty. Świetnie sprawdzają się też domowe, pieczone burgery, zdrowe słodycze na bazie płatków owsianych i suszonych owoców czy „nutella” z awokado i kakao. Jeśli dziecko nie lubi kaszy, warto zrobić kolorowe, pełne pokrojonych drobno warzyw „kaszotto” lub zmielić razem z mięsem i przygotować kotleciki. Sprzymierzeńcem mogą także okazać się orzechy, które są wysokokaloryczne, a łatwo ich zjeść dużo i świetnie sprawdzą się jako podwieczorek.

Jeśli dziecko nie chce jeść drugiego śniadania w szkole, może warto zrobić koktajl na bazie banana, może zgodzi się również na wysokokaloryczne awokado czy inne ulubione owoce? Istnieje wiele sztuczek żeby zachęcić niejadka do jedzenia, jednak najlepiej sprawdza się indywidualne podejście, dlatego warto przyjść z tym problemem do dietetyka. Spokojna rozmowa fachowca z dzieckiem, pomoże dobierać odpowiednie potrawy zgodnie z upodobaniami małego pacjenta, a przede wszystkim zgodnie z wytycznymi medycznymi.

Co pan sądzi o najbardziej nietypowych dietach typu witarianizm czy frutarianizm? Skąd bierze się taka moda?

Mimo całej otoczki „naturalnego żywienia” są skrajnie niedoborowe. Ograniczanie stosowania obróbki termicznej w surowej wersji weganizmu, czyli witarianizmie eliminuje szereg niezbędnych w dietach roślinnych produktów, np. pełne białka -nasiona roślin strączkowych, których nie da się spożyć na surowo, a także niezwykle bogate w składniki odżywcze zboża. Frutarianizm, czyli spożywanie jedynie owoców i warzyw, których zebranie nie doprowadziło do śmierci rośliny dodatkowo ogranicza dostępną pulę produktów. Są to diety niemożliwe do zbilansowania, które w efekcie będą prowadzić do głębokich niedoborów. Ludzie sięgają po nie, ponieważ umożliwiają szybką utratę masy ciała, lecz nie myślą o konsekwencjach takiego postępowania. Dodatkowo, społeczności promujące taki styl odżywiania obiecują, że diety te gwarantują zdrowie, że są remedium na wiele chorób i podpierają to nie do końca zgodną z prawdą argumentacją.

Podsumowując warto, aby każdy przynajmniej raz w życiu udał się na wizytę do dietetyka, szczególnie gdy cierpi na jakieś konkretne schorzenia. Odpowiednio dobrana dieta jest ważnym aspektem powracania do zdrowia, nawet przy najcięższych schorzeniach.

Tak, to prawda. Dobrze odżywiony organizm ma siłę na walkę z chorobą. Odpowiednio dobrana dieta to natomiast podstawa w leczeniu chorób, które właśnie od niewłaściwego odżywiania się zaczęły. Wiele chorób przewlekłych da się wyleczyć wprowadzając odpowiedni jadłospis, co pozwala z czasem nawet odstawić leki. Dlatego zapraszam Państwa do kontaktu ze mną.

 

Artykuły powiązane: