Słuchaj swojego serca (cz. 2) - Potęga uczuć

Tak, jak wspomnieliśmy w poprzednim artykule oprócz wirusów i bakterii, za choroby odpowiadają również stres, napięcia emocjonalne, depresja czy samotność. Dobrostan naszego serca często zależy od tego w jaki sposób radzimy sobie ze spotykającymi nas wyzwaniami, niepowodzeniami czy nadmiarem obowiązków.

serce

Czy po pełnym napięć dniu zasiadasz przed telewizorem lub komputerem, czy raczej idziesz się na spacer z bliską osobą, psem lub na ćwiczenia do siłowni? 
Czy wracając przemęczony do domu wdajesz się w kolejną sprzeczkę rodzinną czy potrafisz się wyciszyć i zrelaksować, dając sobie i sercu chwilę wytchnienia? Czy po długim dniu pracy, rzucasz się w wir kolejnych obowiązków, czy poświęcasz chwilę czasu na spokojną rozmowę z bliskimi i odpoczynek? Czy „zajadasz” swoje problemy, sięgając po niezdrową żywność, zamiast porozmawiać z partnerem lub terapeutą o tym co jest dla Ciebie trudne?

Długie godziny pracy, stres, piętrzące się trudności zawodowe i rodzinne, wywołują różne reakcje w naszym organizmie. Szczególnie groźny jest chronicznie podwyższony poziom kortyzolu - hormonu stresu, odpowiedzialnego za reakcję „walcz lub uciekaj”. Kortyzol powoduje transport glukozy do mięśni, zwężenie naczyń krwionośnych, przyśpieszenie pulsu, wzrost ciśnienia tętniczego czyli wszystkiego tego, co potrzebne jest do błyskawicznej ucieczki lub do walki. Jest to pozostałość z czasów, kiedy życie ludzkie zależało od umiejętności przetrwania w pełnym niebezpieczeństw środowisku naturalnym.

Życie współczesnego człowieka, przestało być już związane z koniecznością obrony przed dzikimi zwierzętami, walką z wrogiem czy ucieczką, ale nasz organizm nadal reaguje w taki sposób w trudnych sytuacjach. Dlatego poza koniecznymi badaniami, warto skierować swoje myśli na towarzyszące nam uczucia i emocje. Kiedy dominuje w nas ciągłe poczucie stresu, złości, agresji, żalu, pretensji do siebie i innych - osłabiamy nie tylko naszą psychikę, ale
i serce. Pielęgnowanie negatywnych uczuć i emocji, brak umiejętności wybaczania, życie w nieustannej gotowości do walki, sprawia, że dosłownie i w przenośni zatruwamy swój organizm. Warto dostrzec te uczucia i spróbować nad nimi pracować.

Zastanowić się nad tym, czego potrzebuję dla wewnętrznej równowagi?
Jakie są moje mocne strony? Co lubię? Co daje mi poczucie spełnienia?

Zarówno starożytne metody leczenia, jak i współczesna medycyna podkreślają, że miłość, przyjaźń, harmonia w związkach międzyludzkich, to emocje, które nie tylko wspierają nasz system odpornościowy, ale również i serce. Pielęgnuj je dla dobra swojego serca i innych!

Opracowanie: Eunika Bogucka
Konsultacja merytoryczna: lek. Henryk Helon

Artykuły powiązane: